Witam wszystkich na moim blogu! Kot książkowy to swego rodzaju pierwsze drzwi, w które może zapukać osoba szukająca mnie w sieci. Drugie prowadzą do bloga prywatnego, zarezerwowanego dla osób, które znam i lubię. Traktuję go bowiem jak dom, do którego nie zaprasza się pierwszego lepszego człowieka z ulicy. Jak widać, nie zależy mi na lajkach, wyświetleniach czy fanach. Gdyby tak było, otworzyłabym blog główny.

Jeśli znajdziecie tu opinie o produktach, będzie to oznaczać, że daną rzecz polecam, bo sama jej używam. Lub przeciwnie, nie sprawdziła się. Gdy pojawi się opis miejsca - byłam w nim i podobało mi się (lub nie). Na blogu będą też recenzje książek. Skąd pomysł? Bezskutecznie szukałam informacji o kilku książkach, które zamierzałam kupić, więc... stwierdziłam, że je kupię i sama napiszę recenzję. A co! A skoro na stary blog z recenzjami (filmów) nie mogę się dostać, bo zapomniałam hasła, będę wrzucać je tutaj. Ot i cała historyja.

niedziela, 15 stycznia 2012

Funny animals





4 komentarze:

  1. Hello, Ken.G.

      Even more severe in winter, but.
      Your work is embraced in your gentleness.

      Thank you for the warmth of your heart.

      The prayer for all peace.   
    Have a good weekend. From Japan ruma ❃

    OdpowiedzUsuń
  2. http://dziendobry.tvn.pl/video/nie-chce-byc-chuda-jak-patyk-jak-zdrowo-przytyc,109,newest,35739.html
    Może cię zainteresuje, w korespondencji z panią dietetyczka (tą od mojej diety) napomknęłam, że powinna się też zająć tymi, którzy chcieli by przytyć. Voila

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopiero teraz zauważyłam Twój komentarz! Powinno być jakieś informacje, że coś nowego się pojawiło - tak jak na Onecie, bo tak to dopiero znajdę komentarz przez przypadek :)))

    Dziękuję bardzo za informację. Może dzięki tym informacjom uda mi się coś w końcu przytyć. I nie zgubić od razu.

    OdpowiedzUsuń